Cóż, drugi tydzień na uczelni się rozpoczął. Ogarnianie, rozumienie tego miejsca to dla mnie istny koszmar, no ale jakoś daję radę :) Trzymajcie kciuki, aby było tak, jak dotychczas, to jeszcze jakoś przeżyję- oby nie było gorzej. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o maleństwie, które już Wam pokazywałam, mianowicie o lakierku Hean Colour Obsession w kolorze czerwonym:
Tak, już na pewno go kojarzycie :) To słodkie maleństwo pozytywnie zaskakuje! Jego największą zagadką jest w zasadzie kolor, jaki prezentuje na zdjęciach- tu wyraźnie widać, że nasz koleżka wpada w pomarańcz, jednak na paznokciach wcale tak nie jest :) Zobaczcie same:
Tu wyraźnie widać, że lakier jest jaskrawo czerwony! Pędzelek jest idealny- nie za długi i nie za gruby, Bardzo dobrze rozprowadza się nim lakier nawet po kilku nałożonych warstwach- nie zostawia śladów, dociera gdzie trzeba, to zdecydowanie jego wielki plus.
Lakier posiada kremowe wykończenie. W zasadzie jedna, grubsza warstwa w zupełności wystarcza, aby pokryć płytkę paznokcia intensywnym kolorem, bez przebić spod spodu. Nie smuży, nie bąbelkuje, nie rozlewa się- jego konsystencja jest świetna i taka pozostaje nawet, jeżeli lakier przez dłuższą chwilę pozostaje otwarty. Schnięcie? MEGA! Po niecałej minucie pierwsza warstwa (na zdjęciach mam dwie) była już sucha i gotowa na przyjęcie kolejnej dawki. Jeśli chodzi o odbarwianie płytki paznokcia, mogę zagwarantować, że jeżeli użyjecie jakiejś bazy nic się Wam nie stanie, płytka pozostanie nienaruszona :)
WADY:
- nie zauważyłam jak dotychczas
ZALETY:
+ Mocny, intensywny kolor
+ Bardzo dobry pędzelek, sprawdza się bardzo dobrze
+ Dobre krycie już po pierwszej, grubszej warstwie
+ Bardzo dobrze się zmywa
+ Bardzo szybko schnie
+ Nie smuży, nie bąbelkuje i nie rozlewa się
+ Nie zmienia konsystencji podczas malowania
CENA:
ok 5 zł/7 ml- jak dla mnie bardzo dobrze
Miałyście może lakiery z Hean? Jak u Was się spisują? Piszcie, czekam na Wasze komentarze :) Tymczasem idę się relaksować przy lampce wina, czekając na to, co przyniesie jutro :) Buziaki!













