A teraz opowiem wam o bublu nad bublami, którego W ŻYCIU NIKOMU NIE POLECĘ. Jest nim Musujący Piasek do kąpieli firmy Bielenda.
Kupiłam go jakiś czas temu w biedronce, bo była jakaś promocja, a sam pomysł musujących rzeczy do kąpieli uwielbiam. Używałam już różnych kul musujących i byłam nimi zachwycona. Tu jednak, niestety nie uzyskałam ŻADNEGO efektu. Macie tu screena z etykietki, który mówi o tym, jak produktu używać:
WADY:
- Nie musuje
- Jego zapach dusi
- Po rozpuszczeniu w wodzie jego zapach jest jeszcze gorszy
- Efektów "pobudzenia, zwinności i lekkości" nie czuć
- Nie musuje
- Jego zapach dusi
- Po rozpuszczeniu w wodzie jego zapach jest jeszcze gorszy
- Efektów "pobudzenia, zwinności i lekkości" nie czuć
- Nie nawilża i nie wygładza skóry, ogólnie brak jakichkolwiek oznak działania
- Strasznie pyli się przy wysypywaniu
- Wywypany na materiał wgryza się w niego i plami.
ZALETY:
- Wygląd proszku przypomina piasek
CENA:
ok. 10.90/ 475gram- nie warto!
Może trafiłam na wadliwą buteleczkę, a może całaseria jest taka kitowata... Miałyście z tym piaskiem do czynienia? Czekam na Wasze komentarze ;)
- Strasznie pyli się przy wysypywaniu
- Wywypany na materiał wgryza się w niego i plami.
ZALETY:
- Wygląd proszku przypomina piasek
CENA:
ok. 10.90/ 475gram- nie warto!
Może trafiłam na wadliwą buteleczkę, a może całaseria jest taka kitowata... Miałyście z tym piaskiem do czynienia? Czekam na Wasze komentarze ;)